Najdziwniejsze w muzyce
Ingurgitating Oblivion jest to, ze porównania same cisną się na usta, a mimo to zawartość krążka w dużej mierze zawiera muzykę oryginalną. Gdybym miał rozbić muzykę Niemców na składowe, to powiedziałbym, że bezduszne, kanciate riffy łudząco przypominają te z płyty "Gateways To Annihilation" Morbid Angel - przy czym w wydaniu Niemców są one bardziej szorstkie, zimne i urozmaicone, choć przeważnie utrzymane w średnich tempach.
Jeśli jednak zaznaczę, że sekcja rytmiczna łupie tu aż miło, zrzuca tonę blastów jak i masę progresywnych przejść, to skojarzenia mogą wędrować w kierunku ostatnich płyt Hate Eternal. Jednak i to nie do końca jest trafnym porównaniem, bo na "
Voyage Towards Abhorrence" może brakować wyraźnych zmian tempa. Odhumanizowane, synkopowane riffy, tu i ówdzie zaciągające mułem i sprzężeniami na tle perkusyjno-basowej żonglerki bardziej wydają się wpisywać w konwencję późnego Gorguts. Natomiast w ogólnym rozrachunku, ze względu na swoja przejrzystość, na tempo, na głęboki, ale wyraźny growl pierwszym skojarzeniem jest przedostatni album Suffocation.
I pomimo tylu skojarzeń
Ingurgitating Oblivion jawi mi się jako naprawdę obiecujący, intrygujący twór. Niby to i owo się gdzieś słyszało, ale tutaj, w tym połączeniu brzmi to osobliwie. Co poniektórzy mogą znaleźć tu progresywną nutę (17-minutowy "Imprecations"), trochę technicznego grania, ale ogólnie jest to rasowy death metal - może nieco hermetyczny, może niełatwy w odsłuchu, może nie czarujący zmianami tempa, ale na pewno wciągający i sprawiający, ze chce się go odkrywać. Zdecydowanie jest to płyta do wielokrotnego odsłuchu.
Tracklista:
01. Unfolding
02. Spiralling Out of The World
03. Veil of Perception
04. Nothingness
05. Poetry of The Flesh
06. Towards The Flickering Light
07. Water of Rebirth
08. Imprecations
Wydawca: Unmatched Brutality (2005)