W języku polskim określenie czegoś jako gotyckie brzmi, w
konfrontacji z - dla przykładu - damską torebką obciągniętą czerwonym
lateksem, groteskowo. Dlatego pozwolę sobie użyć pisowni przez to
urocze, typowe "h". Nawet wielkonakładowe media pokroju Newsweek'a
zdążyły już odnotować istnienie prężnej target group (grupa docelowa - ta, do której adresowany jest produkt) gothikshopów mnożących się na
zachodzie oraz w sieci. Te właśnie shopy oferują gigantyczną ofertę,
jakby to najtrafniej określić - gothikwszystkiego, na co składają się:
pieszczochy najeżone ćwiekami, obroże z czerwonej skóry, czarne suknie
z rękawami do ziemi, sygnety z pająkami, fabrycznie podarte spódnice i
długo by wymieniać, co jeszcze… Czemu podporządkowany jest ruch tysięcy
ludzi korzystających z tych dóbr, co chcą oni zamanifestować? Innymi
słowy, gdzie tu cel i gdzie sens?
Spróbujmy przyjrzeć się sytuacji z pozycji outsidera. Po czym
poznamy gota? Got odpowiedziałby prawdopodobnie, że płynie za nim
chmura nieprzeniknionego mroku. Tu pozwolę sobie na dygresję na temat
tego pojęcia. Otóż MROK jest jednym z słów-kluczy do gothiku i kojarzy
się z nim nieodmiennie. W rzeczywistości przekłada się na: czarne
ciuchy, czarne glany, czarne szpilki, czarne sandałki, czarne,
zniszczone farbowaniem włosy, czarne pazokcie, etc. Goci są mrroczni.
Ale i to okazuje się nie być regułą po przestudiowaniu kultowego testu
"What Kind Of Goth Are you? <- polecam.
Ktokolwiek chętny zrobił test miał szansę dowiedzieć się czy
jest np. period gothem, angry gothem, punk gothem, czy może... giltter
gothem. Wszystko co ekscentryczne okazuje się być nagle ni stąd ni z
owąd gothyckie. Za gotkę uważana być może dziewczyna skrząca się
brokatem ubrana jedynie w różową bieliznę i pluszowe, królicze uszka;
na załączonym przykładzie widzimy, jak szerokie możliwości adaptacyjne
wykształciło pojęcie "mroku".
Tu podam więc ostrożnie pierwszą część mojej tezy, a mianowicie: estetyzm.
Skąd to się bierze? Otóż jak wiadomo mi z różnych źródeł,
gothik wywodzi się w mniej lub bardziej prostej linii z punku. Głównie
w aspekcie utrzymywania szokującego imidżu. Goci płci rozpoznanej
męskiej noszą podobne do zmanierowanych punkowców osełedce na wygolonej
głowie, wzór szkockiej kraty pozostaje na szczycie listy przebojów obu
grup, zasadniczym dla obu celem jest zaszokowanie widza. Różni je za to
zagęszczenie czerni. I to, że punk wygląda, jak wygląda, bo swoim
wyglądem się specjalnie nie przejmuje, a got – wręcz przeciwnie. Rasowy
got jest zadbany do granic, albo też i daleko poza granice obyczajowe
(mowa głównie o mężczyznach). Czy samca gatunku ludzkiego z
pomalowanymi paznokciami i ustami nie określilibyśmy jako podmiotu z
obsesją estetyki?
Grupa kulturowa, o której mowa, czerpie nie tylko z punkowej
subtelności w wywieraniu wpływu na postronnych widzach (subtelności,
nota bene, rewolucji październikowej). Powiedziałabym, że czerpie
garściami ze wszystkich obnoszonych zboczeń tekstylnych, biżuteryjnych,
oraz innych o zakresie wizualnym, zrodzonych na gruntach wszystkich
subkultur. Bardziej niż tłumaczyłby to rodzaj muzyki określanej jako
gotycka. W miszmaszu elektro, punku i etno noszącym tę nazwę nie
znajduję po prostu takiego ciężaru gatunkowego, jak w zewnętrznej
manifestacji gotyku.
Jednak jedyna znana definicja gota to taka, że jesteś gotem, jeżeli się nim czujesz.
Fakt, że sami goci nie potrafią określić jakiejkolwiej
precyzyjnej definicji gothyku przemawia za tezą o estetyźmie, ponieważ
estetyka byłą wszystkich dotychczasowych ruchów efektem ubocznym,
popłuczynami, dodatkową formą manifestacji przynależności
światopoglądowej. Ruchowi, który żadnego konkretnego światopoglądu nie
promuje, pozostaje jedynie estetyka. Podniesiona do rangi sztuki sama w
sobie.
W FAQ gotyckiej listy dyskusyjnej odpowiedź na podstawowe pytanie "co to jest gotyk?" brzmi:
"Definicji jako takiej nie ma. Muzyka gotycka jest różna, nie
narzuca konkretnego sposobu grania, nie ma swoich obowiązkowych
elementów. Chodzi raczej o klimat, niestety rownież niejednoznacznie
określony. Przeważnie muzyka jest smutna, mroczna, przygnębiająca. To
jednak nie reguła. Wiele zespołów gra zupełnie "wesoło" a jednak mają
charakterystyczny gotycki klimat. Do tego dochodzi specyficzna otoczka
kulturowa - czarny humor, dekadencka poezja, horror, gotycka moda itp.".
Jak już zostało powiedziane "definicji jako takiej nie ma".
Ponadto "chodzi o klimat", który również jest niejednoznacznie
określony, a mrok i przygnębienie nie pozostają regułą. Specyfika
zamyka się więc w wymienionej "otoczce kulturowej".
Dekadentyzm, sadomasochistyczne preferencje, umiłowanie sztuki
(głównie tej zrodzonej po "dionizyjskiej" stronie nietzheańskiej
sinusoidy), dbałość o modę - oto, do czego sprowadza się gotyckość. To,
co zawsze było powierzchownością - zgłębiane.
Gothic to także fascynacja wszyskimi aspektami wampiryzmu.
Poetyka horroru, obowiązkowe czarno-białe fotografie, także WoD (World
of Darkness/Świat Mroku wydawnicta White Wolf). Goci to Toreadorzy
naszego świata (patrz: Wampir: Maskarada).
Na zakończenie skonkluduję, iż gothik jest wyrazem dzisiejszej
popularnej alterantywy. Alternatywy dla cukierkowości, innym wydaniem
promowanej przez media buty, bezczelności i odwagi. Przejaskrawieniem.
Gotyk to kultura "pokolenia nic". W obliczu braku
jakiejkolwiek ideologii młodzieżowej stworzony poniekąd sztucznie, ale
dosyć spontanicznie styl. Sztuka kreowania siebie.
Gothic ukazuje nam wyraźnie kryzys. Wszystkie głębsze myśli,
które poruszały młodych ludzi zgasły wypaliły się, nowych brak. Tak
jakby ludzie zniknęli, zostały tylko ciuchy opinające się ciasno na
wspomnieniach.
Autor: Justyna
E-mail: palladin@interia.pl
Artykuł pochodzi z serwisu:
www.wywrota.plOpublikowany za zgodą autora.