Płyta zawierać będzie także fragmeny wystąpień Busha wsamplowanych i zmiksowanych w utworach.
Sam Al Jourgensen komentuje: "Mój inżynier dźwiÄ™ku i ja Å›lÄ™czeliÅ›my przy komputerze nocami sÅ‚uchajÄ…c tego pier***go idioty, aż drÄ™twiaÅ‚y nam mózgi. Mam na myÅ›li, że jestem bez wÄ…tpienia gÅ‚upszy od sÅ‚uchania jego sÅ‚owotoku z takim nasileniem w krótkim czasie. Ale uważaÅ‚em, że włączenie tych sampli do pÅ‚yty bÄ™dzie zÅ‚em koniecznym.”
Płyta, według zeszłorocznych zapowiedzi Ala Jourgensena będzie podobno ostatnią w dorobku Ministry. Album będzie promowany na koncertach, które zaplanowane są na 2008 rok. Po tournee Ministry zakończy działalność. Zespół zniknie ze sceny po 27 latach istnienia, mając na koncie 11 albumów i cztery nominacje do Grammy.
W tekstach Al Jourgensen, lider Ministry, ponownie da upust swojej nienawiści do administracji prezydenta George'a W. Busha, gdyż płyta jest kontynuacją i jednocześnie zamknięciem trylogii zawierającej już: "Houses Of The Mole" i "Rio Grande Blood". Gościem na albumie będzie Burton C. Bell, frontman Fear Factory, który użyczy wokalu w utworach "Die in a crash" oraz finałowych dwóch utworach "End of Days"cz. 1 i 2
Ostatecznie jedenaście kompozycji znajdzie się na nowej płycie:
1. Let's Go
2. Watch Yourself
3. Life Is Good
4. The Dick Song
5. The Last Sucker
6. No Glory
7. Death And Destruction
8. Roadhouse Blues
9. Die In A Crash
10. End Of Days Part One
11. End Of Days Part Two