Recenzje : Fear Factory - Demanufacture

Fear Factory, Demanufacture Fear Factory zdecydowanie nie trafił na "swoje" czasy. W połowie lat 90tych death metal znalazł się w sporym regresie i sądzę, że gdyby nie to, to zespół dalej tkwiłby w tym gatunku. Jednakże pod skrzydełkami Roadrunner nic nie zginie i każdy zespół da się przekwalifikować do panującej koniunktury. Poprzednie zdanie może sugerować, że "Demanufacture" to wyprzedanie się - nic z tych rzeczy.
Faktycznie, omawiane tutaj wydawnictwo jest odejściem od estetyki deathmetalowej na rzecz bardziej nowoczesnego grania. Byłoby to jednak sporym uproszczeniem, gdybym zaszufladkował Fear Factory w ten sposób. Nie da się ukryć, że powstał krązek bardziej chwytliwy, melodyjny, gdzie jest więcej czystych partii wokalnych, gdzie growling jest na pograniczu krzyku, a brzmienie jest okrutnie nowoczesne, mocno triggerowane i bardziej odhumanizowane niż na debiucie.

Od pierwszych dźwiÄ™ków utworu tytuÅ‚owego jesteÅ›my atakowani synchronicznymi shreddami, a w tle sÅ‚yszymy raz po raz industrialne motywy. Kolejne "Self Bias Resistor" oraz "Zero Signal" podtrzymujÄ… tylko ten schemat. Na tym etapie muzyka może wydawać siÄ™ bardzo jednolita i monotonna, niemalże kompletnie pozbawiona urozmaiceÅ„. "Replica" oraz "New Breed" prezentujÄ… jednak bardziej bezpoÅ›rednie i oldschoolowe podejÅ›cie do grania. Utwory te mogÅ‚yby znaleźć siÄ™ na poprzednim krążku, tyle że sÄ… lżejsze. "Dog Day Sunrise" to dla odmiany nawiÄ…zanie do twórczoÅ›ci... Danzig. Mroczny, matowy gÅ‚os, mozolny, rockowy riff i niemalże doorsowa melodia. "Body Hammer" i "Flashpoint" to szybsze utwory, po których mamy same gwoździe programu - "H-K" bÄ™dÄ…cy kwintesencjÄ… stylu Fear Factory, równie mocny „Pisschrist” a na zakoÅ„czenie doÅ‚ujÄ…cy, industrialny, ponad dziewiÄ™ciuminutowy "A Therapy For Pain".

"Demanufacture" to moim zdaniem szczytowe osiągnięcie zespołu - krążek bardzo nowatorski, bardziej urozmaicony od debiutu, a zarazem chwytliwy i czadowy. Formacja znalazła wypośrodkowanie pomiędzy agresją, melodią jak i pomiędzy kilkoma nurtami, które łączy w swojej muzyce - a to chyba świadczy o klasie zespołu.

Wydawca: Roadrunner Records (1995)

Wysłany przez:
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:

Rozpocznij dyskusjÄ™
5 123245

Podobne Artykuły