Bądź mi aniołem śmierci Kochaj mnie ćwierć po ćwierci Kochaj mnie całą sobą Bądz mym sufitem, podłogą Ścianami moich myśli Sercem pełnym zawiści Niedokończonym krzykiem I kochaj kochaj kochaj Znajdź we mnie odbicie Długo szukane życie Znajdź siebie i powietrze I jeszcze i jeszcze W nienawiści mnie przytul Dla życia bądź mego jak tytuł I rządź mną i gwałć mnie starannie Nienadaremno i nieustannie Niekompletnie i niepotrzebnie Aż zblednę i pęknę Aż rozedmę się z hukiem Wylecę niebiańskim łukiem Na drogę bez początku jak Dziecko bez rozsądku i wiary w lepsze życie Zniszcz mnie więc całkowicie I spalaj mnie specjalnie Od święta i normalnie Podpalaj swoją ciszą Niezapełnioną niszą Łóżkowej samotności
Wysłany przez: Radek
Zaakceptowane przez: minawi Wysłano: