Holendrzy poprzez ten album wyraźnie zaznaczyli że są o krok do przodu w stosunku do post-punka, w którym to te dźwięki są zakorzenione. O ile na debiutanckim demo "Subsequent Pleasures" echa Joy Division czy The Cure były ewidentne, o tyle na "
Clan Of Xymox" jest ich zdecydowanie mniej, choć wciąż są słyszalne. O wiele więcej tu mroźnych, posępnych partii klawiszy i chłodnych, będących na skraju melorecytacji wokali. A wszystko za sprawą nowego nabytku w zespole - klawiszowca Petera Nootena, który to walnie przyczynił się do wykrystalizowania stylu i wprowadzenia muzyki zespołu w nowy wymiar.
Choć ta muzyka sama w sobie do skomplikowanych nie należy i wszelkie bity i rytmika służą nadaniu tej muzyce dynamiki, to nie można o niej powiedzieć, że jest mało urozmaicona. W zasadzie całe zróżnicowanie na tym krążku sprowadza się do partii klawiszy, które są tu instrumentem najważniejszym. Dostajemy więc żonglerkę posępnych, pojedynczych akordów, dyskotekowych bitów i wszelkich innych elektronicznych udziwnień czyniących tą muzykę barwą. Mnie szczególnie spodobał się "Stranger", w którym najlepiej widać jakie możliwości daje parapet oraz najbardziej chwytliwy "7th Time".
"
Clan Of Xymox" jest dobrym albumem, który dobrze definiuje ówczesne standardy tego typu grania. Na pewno jest to jeden z ważniejszych albumów w dyskografii zespołu, choć na pewno nie najlepszy. Kto jednak chce posłuchać klasycznego, dobrego
darkwave śmiało może po ten album sięgnąć.
Tracklista:
01. A Day
02. No Words
03. Stumble And Fall
04. Cry In The Wind
05. Stranger
06. Equal Ways
07. 7th Time
08. No Human Can Drown
09. Stranger (Remix)
10. A Day (Remix)
Wydawca: 4AD Records (1985)