Nie ma się co czarować i świecić oczkami, że w warstwie "ekstremalnej"
Borknagar jest niby zespołem wyróżniającym się - niestety od tej strony prezentuje się on naprawdę przeciętnie. O wiele ciekawsza jest ta
część skierowana na nastrój. Tutaj bezdyskusyjnie oddany został klimat
norweskich fiordów, wikingów i morza. Niemała w tym zasługa wokalisty
Vortexa, który objawia tutaj swoje nieprzeciętne umiejętności i bardzo
oryginalną barwę głosu. Warto przypomnieć, że klika lat potem muzyk ten
będzie nagrywał wydawnictwa także z Arcturus i Dimmu Borgir.
Niewątpliwie te bardzo epickie wstawki nadają utworom patosu, rozmachu
i głębi.
Mój dylemat polega jednak na tym, że jeśli śledzić
rozwój zespołu, to "
The Archaic Course" był ogromnym krokiem naprzód
oraz w pewien sposób wyznaczył standard grania tego typu muzyki. Z
drugiej jednak strony, gdy patrzę na takie płyty jak "Epic" czy
zwłaszcza "Empiricism", to omawiane wydawnictwo wydaje się być dziełem
bardzo skromnym. Nie będę ukrywał, że zabrakło mi tu jakiegoś wybitnego
utworu, ale całość prezentuje równy, przyzwoity poziom. Jeśli jednak
decydowałbym się na zakup jakiegoś albumu
Borknagar, to jednak
postawiłbym na jakiś z nowszych krążków. Cenię "
The Archaic Course" za
to, że zapoczątkował takie granie, ale nie jest to płyta, która
koniecznie powinna znaleźć się na półce.
Tracklista:
01. Oceans Rise
02. Universal
03. Witching Hour
04. The Black Token
05. Nocturnal Vision
06. Ad Noctum
07. Winter Millenium
08. Fields Of Long Gone Presence
Wydawca: Century Media Records (1998)