Od pierwszych dźwięków płyty jesteśmy atakowani dość jałowymi, ciężkimi riffami, na tle których unosi melodeklamowany wokal Johnsona. Ani to energiczne, ani melodyjne, ani interesujące. Niestety kolejne utwory potwierdzają tę tendencję. Johnson tu i ówdzie są po chóralne motywy, nadające utworom nieco acceptowego ducha, ale owa nutka mroku w tym przypadku brzmi dość żałośnie.
Na "
The Godless The Godforsaken And The God Damned" nie znalazłem nic, co by przykuło moja uwagę na dłużej. Od słabego intrumentarium, przez nieciekawe kompozycje pozbawione wyrazu i treści, po nieco korytarzowe brzmienie. I tak przez blisko godzinę. Ani to dla fanów Theatre Of Tragedy, ani dla fanów Crmetaory, ani tym bardziej dla miłośników klasycznego heavy. Zdecydowanie nie polecam.
Tracklista:
1. Catspaw
2. Apollo
3. Benai Elohim
4. A Constitutional Right?
5. Jesus Save...
6. Hate Crime
7. Ruin
8. Viva Cristo Rey!
9. "We" Is Killin "Me"
10. Godless
11. You're on Your Own...This Time
12. The Twelfth Imam
Wydawca: płyta wydana przez zespół (2010)