Poezja : „Pejzażysta”

Nie mam już siły spać, stać, biegać i latać!Oczami obłąkanymi po nieboskłonie.Och, jakże błogosławię ślepotę i Jakże przeklinam ją!Trzymam się za oczy i marzę i Marznę gdy myśl mnie gwałtowna przeleci,Że te wizerunki, malunki, krajobrazy i śmieci!Należeć będą do naszych dzieci, a potem...A potem umrą w cieniu dzieci innych dzieciSkacząc wcześniej sobie do gardeł i Niczym harpie z pyska wyrywać będą sobie ofiarę,Która jest oczkiem pejzażu.Bezbarwny malarzu. KostucH

Wysłany przez:
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:

Rozpocznij dyskusję
5 123245

Podobne Artykuły